Wiosna

Wiosna
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 maja 2014

Domowy budyń czekoladowy

Jestem zwolenniczką wszystkiego, co naturalne i zdrowe, domowej roboty.
Nie mam nic przciwko budyniom w proszku, ale dlaczego nie spróbować
zrobić własnego? Mam wrażenie, że budynie z proszku są bardzo słodkie.
Własny możemy dosłodzić według własnego uznania.
Budyń jest kremowy i pyszny.

Budyń czekoladowy:
4 porcje

500 ml zimnego mleka
2-3 łyżki ciemnego kakao lub 60 g tartej dobrej czekolady
5 płaskich łyżek mąki ziemniaczanej
2-3 łyżki cukru
1 łyżka masła

450 ml mleka zagotowujemy razem z masłem i czekoladą lub kakao.
W osobnym naczyniu mieszamy 50 ml zimnego mleka
z mąką ziemniaczaną i cukrem.Gorące mleko zdejmujemy z ognia i wlewamy powoli zimną mieszaninę energicznie mieszając rózgą, pilnujemy
aby nie porobiły się grudki. Zagotowujemy budyń do pierwszych
"bąbelków". Zdejmujemy z ognia i przelewamy do pucharków,
studzimy. Najlepiej smakuje z bitą śmietaną.


niedziela, 22 grudnia 2013

Moczka

Moczka to tradycyjne śląskie słodkie danie wigilijne. Taki piernikowy budyń przepełniony bakaliami. Słodka, sycąca, w każdej porcji zawierająca z milion kalorii, ale jemy ją w ilościach hurtowych. Jest uzależniająca!

Moczka:
porcja na garnek 5 litrowy

0,5 kg piernika na moczkę
2 słoiki litrowe kompotu (np.śliwkowy,wiśniowy)
bakalie: orzechy laskowe, włoskie, migdały,
rodzynki, daktyle, figi
puszka ananasa
suszone śliwki
suszone morele
sok z cytryny
piwo ciemne (opcjonalnie)

Piernik kroimy w kostkę, wkładamy do dużego garnka,
zalewamy kompotem (bez owoców) i podgrzewamy do rozpuszczenia.
Miksujemy blenderem na gładką masę. Wrzucamy po sporej
garści z każdego rodzaju bakalii, orzechy i migdały kroimy na
połówki, śliwki, figi i daktyle kroimy na kawałki. Ananasa
kroimy na kawałki, dodajemy wraz z całym sokiem.
Dorzucamy owoce z kompotu, oczywiście bez pestek.
Moczkę podgrzewamy na małym ogniu przez godzinę, mieszając,
aby sie nie przypaliła. Odstawiamy do następnego dnia, aby wszystkie
bakalie napęczniały. Nastepnego dnia znów całość podgrzewamy
na wolnym ogniu i dolewamy ciemnego piwa lub kompotu jesli moczka jest
za gęsta. Powinna mieć konsystencję gęstej zupy.
Jeśli jest zbyt słodka, zakwaszamy cytryną.
Zjadamy jako deser przy wigilijnym stole.
Pyszna jest na ciepło jak i na zimno.


wtorek, 22 października 2013

Apple crumble

Pieczone jabłka i słodka kruszonka. Ten zestaw jest jednym z najpyszniejszych
słodkich dań w mojej kuchni . Do tego mnóstwo cynamonu dla ocieplenia
dania i żadne jesienne chłody nie są nam groźne.
Pracując kiedyś w irlandzkim Coffe Shop poprosiłam o przepis na jego
Apple Crumble tamtejszego kucharza .Miał na imię Henry , był z Indii i imię jego było "przybrane" , bo oryginalne było nie do zapamietania . Był przezabawnym człowiekiem i fajnym kolegą . Deser ten podaje się na ciepło z wielkim kleksem ubitej, niesłodzonej śmietany lub z lodami waniliowymi .

Apple crumble :

ok.1,5 kg jabłek
4-5 łyżek cukru
1 łyżeczka cynamonu

na kruszonkę:
114 g masła (4 oz.)
227 g mąki (8 oz.)
114 g brązowego cukru (4 oz.)
57 g posiekanych orzechów włoskich (2 oz.)

Rozgrzewamy piekarnik do 180°C .
Jabłka obieramy i pozbawiamy pestek . Ścieramy na plasterki .
Dusimy z cukrem kilkanaście minut, dodajemy cynamon.
Wykładamy jabłka do żaroodpornego naczynia , aby sięgały
do ¾ wysokości ,dodatkowo można je posypać cynamonem .
Przygotowujemy kruszonkę :
wszystkie składniki wrzucamy do miski i rozcieramy palcami
do uzyskania okruchów . Kruszonkę wysypujemy na jabłka i rozkładamy
równomiernie . Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy
ok. 25 minut do zrumienienia się kruszonki . Podajemy z bita śmietaną
lub lodami .




piątek, 29 marca 2013

Racuchy z kwaśnego mleka

Pyszne,puszyste,łatwe w przygotowaniu,gotowe w kilka minut jeśli najdzie
nas ochota na coś słodkiego.Pyszny deser,a nawet jako lekkie danie obiadowe.

Racuchy z kwaśnego mleka:

350g mąki
500 ml kwaśnego mleka lub maślanki
3 jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2-3 duże jabłka
cukier-puder do posypania

Jabłka obieramy i szatkujemy na tarce na plasterki.
Mleko mieszamy z jajkami i mąką,najlepiej mikserem,do uzyskania
gładkiej masy.Dodajemy proszek do pieczenia.Wsypujemy do ciasta jabłka i całość mieszamy.Na patelni rozgrzewamy olej i nakładamy łyżką porcje ciasta smażąc
na złoty kolor.Wyjmujemy na ręcznik papierowy aby odsączyć nadmiar tłuszczu. Podajemy jeszcze ciepłe,oprószone cukrem-pudrem.Świetnym dodatkiem będzie
również szczypta cynamonu lub łyżka ubitej śmietanki.



środa, 13 lutego 2013

Sernik na zimno

Dzieciaki prosiły "Mamo,zrób coś słodkiego..."Poszłam zajrzeć do lodówki,
a tu serek.  Mielony twarożek i kostka twarożku niemielonego. Wiem,co zrobię!


Sernik na zimno:

ok.6 porcji
500g mielonego twarogu (masa na sernik)
250g twarogu półtłustego lub tłustego
brzoskwinie z puszki + zalewa
żelatyna w proszku
2 łyżki cukru
sok z cytryny
biszkopty

Miksujemy w misce twarogi na gładką masę. Rozpuszczamy w połowie
szklanki wrzątku 2,5 łyżki żelatyny, lekko przestudzamy i wlewamy do
twarogu. Dokładnie miksujemy. Tortownicę ok.22-24 cm wykładamy biszkoptami
i wylewamy część masy serowej. Kilka pokrojonych w kosteczkę brzoskwiń
wykładamy na ser i wylewamy resztę masy. Na wierzchu układamy
pokrojone w plastry brzoskwinie. W połowie szklanki wrzątku rozpuszczamy
2 łyżeczki żelatyny, dosypujemy cukier i kiedy żelatyna się rozpuści,
wlewamy sok z brzoskwiń,aby uzyskać ok. 350 ml galaretki. Dolewamy
soku z cytryny aby lekko zakwasić galaretkę. Kiedy galaretka ostygnie,
wylewamy ją delikatnie na brzoskwinie. Odstawiamy do stężenia.
Ja użyłam twarogu z ALDI o smaku waniliowym (masa ze śmietaną) 
ale przypuszczam ,że każda inna masa serowa będzie równie dobra.


wtorek, 5 lutego 2013

Tiramisu

Kupiłam serek Mascarpone będąc na zakupach w Lidlu i nie miałam
w sumie żadnych planów z nim związanych.Można go dodawać do zup jako zagęstnik,można z niego zrobić krem z bitą śmietaną...
Ja postanowiłam zrobić Tiramisu.Uwielbiam ten deser,moje dzieci zresztą też.Przeglądając książkęNigelli Lawson"Nigellissima", natknęłam się na przepis na Tiramisini, lżejszą wersję tego deseru bez żółtek. Ja jednak wolę
tradycyjne, zrobiłam więc po mojemu .

Tiramisu:

na ok.6 porcji
paczka biszkoptów (ja kupiłam okrągłe Petitki)
serek Mascarpone 250g
2 jajka
2 łyżki cukru
ok.100ml espresso
likier Amaretto(ja dałam syrop ze względu na dzieci)
czarne kakao do posypania

Zaparzamy mocną kawę ( ze względu na dzieci zaparzyłam bezkofeinową ),studzimy,dolewamy do niej Amaretto aby uzyskać intensywny smak.Biszkopty maczamy w kawie i układamy na dnie pucharków. Ubijamy sztywną pianę z białek. Ubijamy kogel-mogel z żółtek i cukru,kiedy cukier utrze się na puch,dodajemy małymi porcjami serek,mieszając delikatnie do uzyskania gładkiej masy.Dodajemy delikatnie ubitą pianę i mieszamy dokładnie. Część masy
wykładamy na biszkopty, oprószamy kakao, kładziemy kolejne biszkopty
i kolejną warstwę masy. Ja zrobiłam 6 porcji po dwie warstwy.
Wstawiamy deser do lodówki na kilka godzin, nawet na dobę. Przed podaniem posypujemy kakao.

środa, 16 stycznia 2013

Naleśniki

Naleśniki to jedna z pierwszych potraw, które przyrządziłam w życiu, jakoś tak 
mając 14 lat.Zawsze wychodziły doskonałe. Zawsze miałam mniejszą patelnię
20 cm i swój koronny przepis, ale odkąd moja patelnia zmieniła rozmiar na 24 cm 
to i przepis "urósł".Używam patelni ceramicznej, specjalnej do naleśników.

Naleśniki :

porcja ok.15-16 szt. na dużą patelnię
3 jajka
1,5 szklanki mleka
1,5 szklanki wody
szczypta soli
300 g mąki pszennej

Wlewamy mleko i wodę do wysokiego naczynia, następnie wbijamy jajka,
dodajemy sól. Mieszamy wszystko rózgą lub mikserem na niedużych obrotach
unikając tworzenia się piany.Powoli dosypujemy mąki i nadal ubijamy, do
momentu rozbicia wszelkich grudek. Najlepiej jest odstawić ciasto na ok. pół
godziny aby "odpoczęło". Przystępujemy do smażenia.Rozgrzewamy mocno
patelnię i smarujemy cienko olejem . Ja używam do tego silikonowego pędzla. 
Wylewamy ciasto mając patelnię w dłoni i poruszamy nią do momentu 
pokrycia całej powierzchni równomierną cienką warstwą. Smażymy aż powierzchnia zetnie się, a brzegi zaczną lekko brązowić. Odwracamy naleśnik szeroką łopatką podważając go delikatnie,żeby nie uszkodzić naszego dzieła. Dosmażamy bardzo
krótko i zdejmujemy naleśnik na odwrócony do góry dnem talerz, aby brzegi nam
się nie strzępiły. Tak smażymy aż do wyczerpania ciasta. Teraz możemy sobie
przyrządzić pyszny deser smarując naleśniki dżemem, lub przeznaczając je na krokiety .




niedziela, 13 stycznia 2013

Śląska Szpajza

Dziś postanowiłam zrobić znany od wielu lat na Śląsku deser o nazwie Szpajza.
Deser ten jest serwowany na różnych uroczystościach oraz weselach. Jako ,że próbujemy ostatnio różnorakich dań kuchni regionalnych, zrobiłam. Deser prosty, szybki, dzieciaki prosiły o jeszcze.

Szpajza cytrynowa :

ok.6 małych porcji
3 jajka
3 łyżki cukru
2,5 łyżeczki żelatyny
sok z połowy cytryny
brzoskwinie z puszki

Rozpuszczamy żelatynę w połowie szklanki wrzątku i odstawiamy do ostygnięcia. Musi być zimna. Oddzielamy żółtka od białek, białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy cukier(rozdrobniłam w moździerzu na puder) i ubijamy do rozpuszczenia się cukru Wlewamy żółtka i mieszamy na zwolnionych obrotach miksera. Dolewamy sok
z cytryny,mieszamy i dolewamy zimną żelatynę. Przelewamy masę do miski i dorzucamy do niej ok.4 połówki brzoskwiń pokrojone w kosteczkę. Mieszamy i wyrównujemy górę. Na wierzch układamy kilka plasterków brzoskwini. Wstawiamy deser do lodówki
na ok.2 godziny. Zrobiłam również wersję z kakao, tzn. 2 łyżki kakao rozmieszałam
z wrzątkiem na pastę i po ostygnięciu dodałam do masy jajecznej zamiast cytryny. Domieszałam posiekanych bakalii. W oryginale kakao miesza się z wódką ale to wersja dla dorosłych. Moja była przeznaczona dla dzieci. Przyznam szczerze, wersja z cytryną
jest dużo bardziej wyrazista w smaku ale to kwestia gustu.