Wiosna

Wiosna
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 marca 2014

Flaczki

Któż z nas nie zna tego dania. Tylu jest miłośników co i przeciwników, bo czasem po prostu sama ich nazwa odstrasza. A flaczki są takie pyszne!
Nieodłączny dodatek wieczorny wesel i dużych imprez. Największą sztuką
jest je dobrze przyrządzić.

Flaczki :
na ok.6 porcji

ok.1 kg flaków
1 marchewka
1 pietruszka
½ selera
ok. 1½ litra bulionu
1 łyżka mąki
1 łyżka masła
2 łyżki koncentratu pomidorowego
majeranek
1 liść laurowy
3 kulki ziela angielskiego
gałka muszkatołowa
imbir
sól,pieprz

Kupujemy paczkę umytych i gotowanych flaków bez przypraw, wrzucamy
je do garnka i zalewamy wodą. Gotujemy do miękkości,ok. 1 godz.
Warzywa ścieramy na grubych oczkach i podduszamy na patelni
z łyżką masła. Ugotowane flaki odcedzamy i zalewamy gorącym
bulionem (bulion może być jarzynowy lub mięsny). Wrzucamy
warzywa, dodajemy sól ,pieprz oraz przyprawy,majeranku sypiemy
ok. 1 łyzki, resztę według uznania, pamietając, że gałka muszkatołowa
i imbir to przyprawy aromatyczne. Ja dałam nie więcej niż ¼ łyżeczki.
Dodajemy koncentrat pomidorowy. Gotujemy kolejne 20 minut. 
Na małej patelni podsmażamy mąkę z masłem nie rumieniąc i po łyżce 
dodajemy do gotujących się flaczków intensywnie mieszając. 
Podajemy z białym pieczywem, doprawiając maggi w razie potrzeby.

czwartek, 16 maja 2013

Chłodnik ogórkowo - rzodkiewkowy

Kolejny z serii chłodników. Ten jest orzeźwiający ,lekki ,
bardziej płynny i mocno czosnkowy .

Chłodnik ogórkowo - rzodkiewkowy :

6 gruntowych ogórków
1 pęczek rzodkiewek
1 pęczek koperku
2 ząbki czosnku
1 duży jogurt grecki
1 duży kefir lub 500ml maślanki
2 łyżki oliwy

Ogórki obieramy,3 wrzucamy do blendera wraz z czosnkiem
i połową rzodkiewek, miksujemy i wlewamy jogurt wraz z 
kefirem. Resztę ogórków oraz rzodkiewek ścieramy na 
grubych oczkach tarki, koperek siekamy ,to wszystko wrzucamy
do zmiksowanego chłodnika i mieszamy łyżką .Dodajemy
2 łyżki oliwy . Sypiemy sól i pieprz do smaku . Podajemy z białym
pieczywem maczanym w oliwie .


poniedziałek, 6 maja 2013

Chłodnik z botwinki

Kolejny przepis na pyszny chłodnik. Pogoda za oknem piękna,
wręcz letnia, więc nie ma się ochoty na ciężkie, tłuste dania.
tym razem chłodnik na świeżej botwince.

Chłodnik z botwinki:

1 pęczek botwinki
1 pęczek rzodkiewki
1 pęczek koperku
6 ogórków gruntowych
2 ząbki czosnku
sól,pieprz
sok z cytryny
1 jogurt grecki 400g
1 jogurt naturalny 150 g
jajka na twardo (1 na osobę)

Botwinkę posiekać wraz z liśćmi, jeśli są na niej buraczki, pokroić
w drobną kosteczkę. Wrzucić do garnka i zalać 1 szklanką wrzątku,
dodając łyżkę soku z cytryny bądź 1 łyżeczkę czerwonego octu winnego .
Gotować pod przykryciem 10 minut. Ostudzić. Rzodkiewkę oraz ogórki
zetrzeć na tarce o grubych oczkach , część można posiekać w plasterki .
Koperek posiekać drobniutko,czosnek przegnieść przez praskę.
Do przestudzonej botwinki wraz z wywarem wrzucić warzywa
i zieleninę oraz czosnek. Dodać jogurt i wymieszać .
Dodać soli i pieprzu do smaku . Odstawić do lodówki
na co najmniej 1 godzinę. Podawać wraz z jajkiem pokrojonym
w ćwiartki. 



czwartek, 2 maja 2013

Chłodnik pomidorowo - ogórkowo - rzodkiewkowy

Zbliża się lato, a więc czas lekkich przekąsek , potraw chłodzących , jak
właśnie wszelkie chłodniki. Naszym ulubionym jest mieszanka
pomidorów , ogórków gruntowych i rzodkiewek . Niezastąpiony 
na upały .

Chłodnik pomidorowo - ogórkowo - rzodkiewkowy :

6 sporych ogórków gruntowych
1 pęczek rzodkiewek
1 puszka pomidorów
1 szklanka soku warzywnego
400 ml jogurtu greckiego
3 ząbki czosnku
1 pęczek koperku 
sól,pieprz
3 łyżki oliwy

Obieramy ogórki i 3 z nich wrzucamy do blendera, 
wraz z połową rzodkiewek i czosnkiem . Miksujemy na gładką 
masę . Wlewamy pomidory wraz z sokiem, oraz sok warzywny
i jogurt . Miksujemy wszystko razem dodając soli i pieprzu do smaku .
Pozostałe ogórki i rzodkiewkę ścieramy na grubych oczkach tarki ,
solimy i odkładamy na kilka minut .
Koperek siekamy drobniutko . Dodajemy do zmiksowanej masy starte
ogórki i rzodkiewkę oraz koperek , dolewamy oliwy i mieszamy
już nie miksując , aby pozostały nam kawałeczki warzyw .
Chłodnik wstawiamy na godzinę do lodówki .
Podajemy z chlebkiem Focaccia lub pszenną bułeczką maczaną w oliwie .




środa, 17 kwietnia 2013

Zupa z dyni z mleczkiem kokosowym

Na jesień kupiłam dynię. Stała sobie dzielnie jako ozdoba mieszkania . Piękna,jesienna,nastrojowa. Minęła zima,a dynia stała nadal.W końcu
postanowiłam ją rozkroić. Zachowała się w stanie idealnym!
Część spożytkowałam na kompot owocowo-dyniowy, a część na zupę .
Przepis znalazłam na Tej stronie :

Zupa z dyni z mleczkiem kokosowym :

800g dyni obranej ze skóry
1 cebula
2 ząbki czosnku
600 ml bulionu
400 ml mleczka kokosowego
2 łyżeczki curry
szczypta chilli
oliwa

W garnku o grubym dnie rozgrzewamy 2 łyżki oliwy i smażymy
cebulę pokrojoną w półplasterki. Pod koniec smażenia dodajemy 
posiekany czosnek.Dorzucamy pokrojoną w kostkę dynię oraz ziemniaka,
posypując to curry oraz chilli .Dusimy na wolnym ogniu kilka minut,
aż dynia lekko zeszkli się .Zalewamy całość bulionem oraz mleczkiem
kokosowym i gotujemy do miękkości warzyw . Całość miksujemy
blenderem na gładki krem . Zupę podajemy z grzankami czosnkowymi
lub kromkami białego pieczywa .
Zupa zdecydowanie rozgrzewająca , idealna dla miłośników indyjskich
smaków ,mocno pachnąca curry . 


poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Barszcz biały na zakwasie pszennym

W tym roku obchodzimy pierwszą Wielkanoc we własnym domu.
Z roku na rok mam nadzieję wprowadzać do niej coraz więcej dań
tradycyjnych,polskich,czasem odchodzących w niepamięć.
Tym razem ugotowałam pierwszy w moim życiu barszcz biały
na własnoręcznie przygotowanym zakwasie pszennym.
Podajemy go z gotowaną białą kiełbasą,ziemniakami i jajkiem.
Można również zaserwować go jako przystawkę ,bez dodatków.

Barszcz biały na zakwasie:

ok.1 litr wywaru z jarzyn (można użyć suszonych warzyw,dostępnych w sklepie,
ja dałam 3 łyżki takiej mieszanki) 
0,5 litra zakwasu pszennego
3-4 ząbki czosnku
listek laurowy
2 kulki ziela angielskiego
1 łyżka majeranku
sól,pieprz
jako na twardo (1 na osobę)
ugotowane ziemniaki 

Przygotowujemy wywar,wrzucamy czosnek i przyprawy.Jeśli barszcz będzie na kiełbasie,gotujemy ją na wolnym ogniu w wywarze kilkanaście minut.Wyjmujemy kiełbasę. Wlewamy nasz zakwas dobrze wymieszany,wraz z mąką. Dokładnie
mieszamy i gotujemy na wolnym ogniu ok.pół godziny,aby mąka napęczniała.
Mieszamy od czasu do czasu uważając,aby mąka nie przywarła do dna.
Doprawiamy barszcz solą i pieprzem.Kiełbasę kroimy na plasterki, kładziemy na talerze,dodajemy ugotowane ziemniaki oraz rozkrojone na pół jajko,nalewamy barszcz,zabielamy śmietaną.


czwartek, 28 marca 2013

Zakwas pszenny na barszcz biały

Zbliża się Wielkanoc,która kojarzy się z białym barszczem.
Nie znam smaku prawdziwego barszczu białego,postanowiłam więc spróbować zrobić go własnoręcznie od podstaw,czyli ukisić zakwas. Pogrzebałam w sieci i dowiedziałam się,że nie jest to zakwas żytni lecz pszenny.To jest różnica między żurkiem śląskim.Dodatek zakwasu chlebowego znacznie przyspieszy proces kwaszenia.Można również dodać odrobinę ukwaszonej w poprzednim zakwasie mąki z dna słoika. Sporządziłam taki oto zakwas:

Zakwas na barszcz biały:

700 ml przegotowanej lekko ciepłej wody 
1 szkl. mąki pszennej razowej,TYP 1850 lub TYP 2000
3 łyżki zakwasu chlebowego żytniego 
3 ząbki czosnku
2-3 kulki ziela angielskiego
1-2 liście laurowe

Mąkę,zakwas i przyprawy umieszczamy w litrowym słoiku, zalewamy wodą,
lekko zakręcamy lub przykrywamy gazą i odstawiamy w ciepłe miejsce na kilka
dni.Mój zakwas zaczął intensywnie pracować już po kilku godzinach,więc do
Wielkanocy,która jest już za kilka dni, spokojnie się ukisi.


czwartek, 21 marca 2013

Taka swojska kartoflanka

Smak dzieciństwa,wakacje na wsi,słońce,trawa, głodne dzieciaki wpadające
z letniego spaceru wprost w ramiona babci,a na stole talerze z pachnącą zupą.
Tak zapamiętałam kartoflankę i staram się odtworzyć ten smak.

Kartoflanka :

na ok.4 talerze
ok.200g wędzonego boczku lub kość wędzona
3 duże ziemniaki
1 duża marchewka
1 duża pietruszka
kawałek selera
1 duża cebula
ok.200g brukselki (opcjonalnie)
4 ząbki czosnku
na zasmażkę:
2 łyżki masła
2 łyżki mąki

Boczek lub kość wkładamy do garnka i zalewamy ok.1 litrem zimnej wody. Gotujemy
na wolnym ogniu do uzyskania tłustego wywaru lub zmięknięcia boczku. Wyjmujemy mięso na miseczkę.Warzywa kroimy w kosteczkę,ziemniaki najlepiej w większe kostki,cebulę siekamy w półplasterki. Wrzucamy do wywaru marchewkę,pietruszkę ,
seler i czosnek, po ok.15 minutach dodajemy ziemniaki.Kiedy warzywa są
już miękkie,wrzucamy brukselkę.W międzyczasie doprawiamy zupę solą, pieprzem, dodajemy ulubione przyprawy (np.majeranek, cząber,pieprz ziołowy).Kiedy
brukselka jest już miękka, robimy zasmażkę : na małej patelni rozpuszczamy masło 
i dodajemy mąkę,mieszając na gładką masę.Smażymy do momentu uzyskania
brązowego koloru,uważając,by zasmażki nie przypalić.
Dodajemy zasmażkę do zupy po jednej łyżce,za każdym razem mieszając,
aby nie powstały nam grudki.Zagotowujemy zupę,dorzucamy do garnka pokrojony boczek.Możemy doprawić Maggi,kiedy zupa jest już na talerzu.Zupa świetnie
smakuje ze świeżą pajdą chleba z masłem.



wtorek, 26 lutego 2013

Domowy rosół

Rozgrzewa,poprawia nastrój,leczy... Nie ma nic lepszego na zły humor,
jak ciepły, pachnący pietruszką rosół...



Rosół:

proporcje na 6-litrowy garnek
1 porcja rosołowa lub 5-6 skrzydełek
lub kilka podudzi z kurczaka wedle uznania
kawałek tłustego mięsa wołowego,np.goleni (ok.150 g)
garść kurzych wątróbek  
garść kurzych żołądków
garść kurzych serduszek
3 średnie marchewki
1 duża pietruszka
1 średni seler
1 duża cebula
kilka listków lubczyku (opcjonalnie)
1 mały por
sól 

Zalewamy mięso zimną wodą i doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy płomień
i w trakcie gotowania zbieramy całą pianę,która pojawia się na wierzchu. Kiedy
mamy już czysty wywar dorzucamy obrane warzywa. Cebulę możemy opalić
nad płomieniem gazowym,rosół zyskuje na aromacie. Gotujemy na wolnym
ogniu pół godziny i dorzucamy nasze podroby. Rosół nie powinien wrzeć,
nie przykrywamy go.Uzupełniamy wodą w razie potrzeby. Solimy do smaku.
Gotujemy go co najmniej 2-2,5 godziny. Podajemy z makaronem nitki
i pokrojonymi drobniutko podrobami oraz marchewką w ilości wedle upodobań .  Posypujemy obficie posiekaną zieloną pietruszką . No i oczywiście Maggi. 
Bez tego rosół z makaronem nie ma smaku... 



czwartek, 24 stycznia 2013

Śląski żurek

Czasem nie wiem,co ugotować na obiad,żeby było szybko,tanio i pysznie.
Idę wtedy do sklepu i kupuję butelkę dobrego zakwasu na żur.
Musi być mocno czosnkowy,gęsty i esencjonalny.

Żur śląski:

1 butelka zakwasu ok.500ml
3-4 ząbki czosnku
1 kostka bulionowa 
ok.150g wędzonego boczku 
1 duża cebula 
ok.500g ziemniaków
słodka śmietanka
jajka na twardo,ok.1-2 na porcję 
Zagotowujemy litr wody i dorzucamy kostkę bulionową.Wrzucamy
czosnek.Wlewamy nasz zakwas i mieszamy,aby nic nie przywarło do dna.
Pozostawiamy żur na niewielkim ogniu,aby nasz czosnek oddał swój aromat.
W tym czasie cebulę kroimy w półplasterki,boczek w kostkę.
Podsmażamy boczek na patelni,kiedy się lekko zezłoci,dorzucamy cebulkę
i razem powoli smażymy do zbrązowienia całości.
Gotujemy ziemniaki i gnieciemy lub pozostawiamy w kawałkach,
w zależności od upodobań.
Wykładamy na głęboki talerz porcję ziemniaków,nalewamy porcję żurku,
układamy na wierzchu pokrojone w ćwiartki jajko,posypujemy usmażonym
boczkiem z cebulką i zabielamy lekko śmietanką,aby przełamać kwasowość.
Jest to wspaniała i rozgrzewająca zupa,bardzo sycąca,więc wystarcza
jako samodzielne danie. 



czwartek, 17 stycznia 2013

Rozgrzewająca zupa serowa

Kiedy nadchodzą chłodniejsze dni i nastaje zima
robię moją ulubioną zupę serową. Jest dość tłusta
więc doskonale rozgrzewa i bardzo syci.

Zupa serowa:

0,5 kg mięsa mielonego (dowolna kombinacja)
1 duży por
1 cebula
0,5 kg pieczarek
ok. 1 litr bulionu 
200 g serka topionego

Do zupy potrzebujemy garnka,najlepiej z grubym dnem. Podsmażamy w nim mięso 
na złoty kolor, a w międzyczasie pora (jasną część) oraz cebulęsiekamy na półplasterki. Cebulę dorzucamy do smażącego się mięsa.Czyścimy i siekamy pieczarki na dość grube plasterki. Kiedy cebula zeszkli się, 
dorzucamy pora i pieczarki, zalewamy całość bulionem, posypujemy pieprzem 
oraz delikatnie solą i gotujemy całość na delikatnym ogniu ok. pół godziny. 
Kiedy zupa wydaje nam się zbyt gęsta,możemy śmiało dolać do niej wody do osiągnięcia pożądanej konsystencji.Na koniec wrzucamy serek topiony, może być dowolny.Posypujemy obficie posiekaną zieloną pietruszką. Podajemy ze świeżą bagietką. 




poniedziałek, 10 grudnia 2012

Kiszony barszcz na zdrowie!!!

W zimie ratujemy się przed przeziębieniem na wszelkie możliwe,naturalne sposoby. Jednym z nich może być regularne picie kiszonego barszczu,który jest orzeźwiający i lekko kwaskowaty.
Po prostu samo zdrowie!

Barszcz kiszony :

1 słój 3-litrowy
1,2 kg buraków
10 ząbków czosnku
2 kulki ziela angielskiego
1 listek laurowy
2 łyżki soli
0,5 łyżeczki cukru
1 kopiasta łyżeczka ziaren kminku 

Przygotowujemy przegotowaną wodę w ilości ok.2,5 litra,sypiemy do niej sól i cukier,odstawiamy do przestygnięcia. Buraki myjemy,
obieramy ze skórki i kroimy w sporą kostkę.Czosnek obieramy i wrzucamy do
słoika razem z burakami. Wsypujemy przyprawy i całość zalewamy wodą do
pełna. Słoik przykrywamy pokrywką lub talerzykiem i odstawiamy w zaciszny
kącik kuchenny na jakiś tydzień.Możemy od czasu do czasu zamieszać nasz
barszczyk. Kiedy pojawia się pianka,a nawet biały nalot, robimy test smakowy.
Jeśli barszczyk jest już lekko gazowany ,znaczy,że jest gotowy do przelania
go w butelki.Będzie go jakieś 2,5 litra.Pijemy go zatem regularnie na zdrowie!
Jakieś pół szklanki dziennie przed posiłkiem jest najlepszym lekarstwem na
brak odporności. Polecam również wykorzystanie pozostałych buraczków,
wrzucamy więc do naszego słoja z odcedzonymi buraczkami :
3 suszone grzybki
listek laurowy
kulkę ziela angielskiego
pół łyżeczki cukru
Całość zalewamy tym razem wrzątkiem,
tyle,aby przykryło buraczki. Kładziemy pokrywkę na 
słój i czekamy do następnego dnia. Taki lekki barszczyk możemy z powodzeniem wykorzystać jako zupę z uszkami,jest mniej kwaśny.




wtorek, 14 sierpnia 2012

Hiszpańska zupa z chorizo

Jako ,że zrobiło się chłodniej,mimo,że lato trwa,pomyślałam o naszej ulubionej hiszpańskiej zupie z chorizo i fasoli . Przepis po kilku zmianach brzmi tak:

Hiszpańska zupa z chorizo:

1 kiełbasa chorizo ok.170g
2 cebule
4 ząbki czosnku
2 puszki fasolki (kombinacja kolorystyczna dowolna)
1 puszka pomidorów krojonych
1 łyżeczka słodkiej papryki
1 łyżeczka suszonego tymianku
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka białego octu winnego
oliwa
sól,pieprz

Kiełbasę kroję w cienkie plasterki i podsmażam w garnku z grubym dnem
na oliwie na złoto.Dorzucam cebulę pokrojoną w półplasterki i kiedy lekko
się zbrązowi dokładam posiekany drobniutko czosnek.Po chwili wlewam
fasolkę razem z zalewą oraz pomidory. Można podlać wodą ,
gdyby było zbyt gęste. Wrzucam ziółka i miód i gotuję wolniutko pod
przykryciem od do czasu mieszając.
Zjadamy z białym pieczywem,najlepiej ciabattą.
Smacznego!