Wiosna

Wiosna
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alkohole. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alkohole. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 października 2013

Nalewka ze śliwek

Postanowiłam zrobić nalewkę ze śliwek . Uznałam ,że będzie miała
bardziej interesujący smak , jeśli dodam cynamonu .

Nalewka ze śliwek :

1 200 g śliwek węgierek
400 g cukru
kawałek kory cynamonowej
0,5 l spirytusu
250 ml wody

Śliwki umyłam , wysuszyłam i wypestkowałam .Włożyłam je do 
słoja i zasypałam cukrem . Rozkruszyłam kilka pestek i również
dodałam do śliwek . Słój powędrował na słoneczne okno przykryty .
Śliwki mieszałam kilka razy dziennie aby cały cukier sie rozpuścił. 
Po trzech dniach było już mnóstwo soku .
Czwartego dnia zdjęłam słój z okna i wlałam spirytus . Dorzuciłam 
korę cynamonową , lekko zakręciłam i odstawiłam w ciche
i chłodne miejsce na sześć tygodni ,mieszając słojem od czasu do czasu . 
Po tym czasie odcedziłam śliwki od alkoholu , przełożyłam je do
mniejszego słoika i zalałam wodą aby wypłukać z nich więcej alkoholu .
Tak pozostawiłam moje składniki nalewki na kolejne dwa miesiące .
Po dwóch miesiącach wrzuciłam śliwki z wodą do nalewki i odstawiłam
na kilka dni . Następnie wlałam moją arcy aromatyczną nalewkę do butelek .
Wiedziałam , że będzie przepyszna !!!




piątek, 19 lipca 2013

Nalewka orzechowa

Sezon nalewek uważam za otwarty. Pierwszą w tym roku została nalewka
z zielonych orzechów. Czas na ich zbieranie jest doskonały, orzechy są wciąż
miękkie w środku, bez skorupki. Jest to włoska nalewka, robię ją pierwszy raz,
nie mam pojęcia jak będzie smakowała, ale mam nadzieję, że pysznie.

Nalewka orzechowa Nocino :

10 zielonych orzechów
skórka z połowy cytryny
3 goździki
kawałek kory cynamonowej
1 szkl. cukru
0,5 l wódki czystej

Orzechy myjemy i dokładnie osuszamy. Kroimy je w ósemki 
i wrzucamy do litrowej butelki lub słoika. Cytrynę dokładnie
szorujemy i obieramy skórkę, tylko część zewnętrzną , najlepiej
zrobić to obierakiem do jarzyn. Dorzucamy do orzechów skórkę,
goździki , cynamon i cukier . Całość zalewamy wódką i odstawiamy
na ciepłe okno na miesiąc. Codziennie wstrząsamy zawartością,
aby składniki dobrze się połączyły . Nalewka jest gotowa po miesiącu,
ale ja mam zamiar zostawić ją na dłużej, bo im dłużej stoi,
tym bardziej szlachetnieje. 
Nalewka przybiera z każdym dniem ciemniejszy kolor,od jasnego zielonego
do niemal czarnego.
Tradycyjnie jest serwowana w maleńkich kieliszkach pod koniec obfitego
posiłku , jako przyspieszająca trawienie .



                                    Tu nalewka po pierwszym dniu leżakowania:



                                   Nalewki z dwutygodniową różnicą leżakowania:



Po dwóch miesiącach leżakowania nalewka jest mocna,esencjonalna i słodka.

Po prostu pyszna!